środa, 28 maja 2014

Od Picallo do Bibi

Szliśmy przez piękną alejkę.
- Jest tu cudnie ... nie? - Powiedziała Bibi.
- Tak ....- Uśmiechnąłem się.
W końcu dotarliśmy nad wodospad. Woda błyszczała tam i widać, że była czysta jak łza. Bibi zaczęła patrzyć w wodę, na swoje odbicie. Wykorzystałem tą okazje.... popchnąłem Bibi, a ona wleciała do wody. Jej głowa wynurzyła się po chwili.
- Ja ci dam! - I pociągnęła mnie, a ja z wielkim pluskiem wpadłem do wody.
- To tak się bawimy??? - I ochlapałem z całej siły waderę.

Bibi?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz