- Dobra... - zacząłem mówić niezrozumiałe słowa, wszystkie niebieskie "światła" na moim ciele zaczęły świecić na czerwono a przed nami pojawił się po chwili porta. Ja sam wyglądałem jeszcze straszniej niż zwykle, a w głębi portalu widać było mój były dom. To było straszne nawet dla niej.
~ No proszę... wchodź - powiedziałem Kematian w myślach bo na głos nie mogłem... w końcu wypowiadałem słowa "zaklęcia". Wadera nie mogła sie przemóc aby tam wejść...
- Tam? Tam przecież jest jak w piekle!
~ No wiesz... trudno aby w piekle nie było jak w piekle! Włazisz czy tchórzysz?
<Kematian?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz