wtorek, 27 maja 2014

Od Bibi do Picallo

Zachichotałam cicho po czym zakryłam sobie pyszczek. Podsunęłam się bliżej Basiora. Wiedziała że się boi, że myśli że go za wiode.
- Jest śliczny. Kocham kwiaty. Nie widzę powodu dlaczego bym nie mogła go wziąść.
Uśmiechnąłem sie. Basior wsadził mi kwiatka za ucho. Po tem poszliśmy do wodospadu.
Picallo.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz