Poszliśmy do Kaoru.
- Cześć, Kaoru, to jest Jasper... - powiedziałem
- Chcesz do nas dołączyć, tak?
- Wygląda na to, że owszem... - powiedziała delikatnie się jąkając
- Coś ty jej zrobił? - spytał się mnie Kaoru widząc jej stan
- Ja? Nic takiego... zaatakowała mnie więc się broniłem - oznajmiłem obojętnie - przyjmujesz ją, czy nie? Pragnę oznajmić, iż jestem głodny a jeśli nie będzie naszym członkiem to... no cóż, nie będę miał powodu się powstrzymywać...
<Jasper lub Kaoru?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz