Wodospad grzmial od wody ja bylem z kolegami. Nie czas na szczególy czas na opowiesc wiec zaczynam!
D(skrót od Diego):Jazda na zjezdzalnie panowie! Posmakujmy wiatru!
K1 (kolega 1):Diego ty to jestes genialny chlopie!
D:chodzcie! jedziemy!
D:wilczy zjazd!!!
K1, 2 i 3:taaak juhuuu!!!
D:ej no ej nie jedziemy
D:nie jest... Zleee!!!
w tym czasie u Glimmer
G:ha ! to karibu jest moje...
C:Glimmer! nie jestem karibu tylko twoja alfa!
G:a ku ku! ha!!
C:damy sie tak nie bawia!
G:ha! nigdy nie uciekniesz samicy beta!
C:ha wlasnie ucieklam!
u Diego
D:aaa! (jada na klodzie bardzo szybko)
K2:wszyscy zginiemy!
K3:trzymajcie sie, trzymajcie!
(koledzy wypadli z klody)
D:ale jazda! latamy dzis panowie!
D: juhuhuhu!
G: Diego??
D: Glimmer??
I TAK SIE POZNALISMY
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz