Wciąż byłam zszokowana, ale szybko się otrząsnęłam.
Uszy stanęły mi na sztorc, a ogon powędrował do góry.
Znów byłam dumną Jasper, ale jednak lekko przytłumioną.
-Wiesz, że tu niedaleko jest wataha?-Zapytał
-Nieee....-Wybąkałam.
-Chodź zaprowadzę ciebie do alfy.
< Gater? Brak weny :< >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz