wtorek, 27 maja 2014

Od Picallo C.D. Bibi

- Czemu nie? - Odparłem robiąc chytry uśmieszek.
Ruszyliśmy w stronę jakieś wielkiej łąki.
-To jest Łąka Kwiatów.- Odparła Bibi.
- Wow (czyt. łał). odparłem zdziwiony. - Duża jest.
Szliśmy przez środek łąki. Były tu przepiękne kwiaty. Bibi odwróciła się w inną stronę. Zobaczyłem najpiękniejszy kwiat jaki widziałem w życiu. Szybko zerwałem go. Usiadłem i czekałem, kiedy wadera się obróci. W końcu Bibi odwróciła się i bardzo się zdziwiła. Trzymałem kwiat.
- To dla ciebie. Na dobry początek naszej przyjaźni.- Wstrzymałem oddech. Pomyślałem, że za bardzo się narzucam.
- Chyba, że nie chcesz.. bo możesz myśleć że... - Jednak nie dokończyłem. W końcu czekałem na reakcje wadery.

<Bibi?>





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz