wtorek, 3 czerwca 2014

Od Kematian konkurs#1



Postanowiłam przejść się po okolicach watahy. Biegałam i skakałam po kamieniach gdy nagle zauważyłam paprotnikowy las. Przed lasem widniał znak:
Karbońska Puszcza. Mało wilków wraca żywych.
-A co mnie to?-pomyślałam i weszłam do środka. Najpierw przez pierwsze pół godziny nic się nie działo lecz później drzewa zaczęły bardziej szumieć i wyginać się na wszystkie strony, woda pluskała tak że cała byłam mokra. Coś mnie kusiło i musiałam. Postawiłam łapę na jeziorko i nagle cala woda wychlapnęła i wciągła mnie jak tornado do środka. Przede mną stał wilk wyglądał tak:



-Czego chcesz?-zapytał głosem mrożącym krew w żyłach.
-Niczego-odpowiedziałam-Woda sama mnie tu ściągnęła powiedziałam.
-Teraz za to zapłacisz... Za to że śmiałaś tu przyjść-krzyknął i rzucił się na mnie. Bójka trwała z 10 min lecz w końcu wyrwałam się i uciekłam po dziwnych schodach. Byłam znowu przed spokojnym jeziorkiem, wiatr nie wiał, słonko świeciło. Było tak jak przed tem... Wyszłam spokojnie z lasu i wróciłam do mojej jaskini. Tak jakby nic się nie stało.
 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz